Rozmawiamy dziś z Patrykiem Mordelem, właścicielem agencji content marketingu i copywritingu Conture. Poruszymy tematy wieloletniej współpracy z HRappką, jego doświadczeń i zmian systemu na przestrzeni lat. 

Jak długo korzystasz z HRappki? Czym podyktowany był wybór?

Może się pomylę, ale na pewno jesteśmy z HRappką już 6 lat, możliwe, że trochę dłużej. Tak czy inaczej, to bardzo długi czas. A dlaczego wybór padł na HRappkę? Korzystałem już z programów kadrowych, ale miałem w głowie wizję czegoś więcej i tak właśnie wyglądała HRappka, kiedy Was poznałem.

 Oczywiście HRappka w tamtym czasie nie była tak doskonała, jak w tej chwili. Brakowało wielu modułów, które są dostępne teraz. Natomiast przyciągnęła mnie idea tego, co reprezentowała HRappka: wygodne rozliczenie pracownika, w którym i ja i on mamy podgląd w dokumenty. Plus ewentualnie jeszcze trzecia strona – klient jak np. agencja pracy. 

HRappka to miejsce, gdzie mogę poprowadzić proces zatrudnienia, rozliczenia, wynagrodzenia i zwolnienia pracownika. W okresie 2010-2015 nie było żadnego programu na rynku, który działaby tak kompleksowo, jak HRappka. Stąd decyzja o połączeniu się w biznesie. I tak to trwa do dzisiaj. 

Można powiedzieć, że HRappka dokładnie odpowiedziała na Twoje potrzeby.

Owszem. Kiedy poznałem Pawła – właściciela HRappki, to miałem już napisaną jakąś część aplikacji. Takiej, która miała podobny zamysł jak HRappka. Po tym spotkaniu przerwałem prace, bo okazało się, że znalazłem gotowe rozwiązanie, dokładnie takie jak potrzebowałem. Ustaliliśmy warunki współpracy i do dzisiaj są one dla mnie atrakcyjne.

To bardzo ciekawy i nietypowy początek współpracy. Ciekawi jesteśmy, czemu podjąłeś decyzję o automatyzacji procesów zatrudnienia i zarządzania pracownikami? Czy związane było to z konkretnymi problemami? 

W tamtym czasie dostępnych było kilka programów kadrowych. Tylko że każdy z nich nastawiony był na konkretny dział, np. rekrutacje, onboarding, rozliczenia finansowe. Natomiast żaden nie posiadał wszystkich tych modułów naraz. 

Były oczywiście też programy, które globalnie obsługiwały wszystko, ale tylko zespół programistów mógł nimi zarządzać. Nie były dostosowane do potrzeb zwykłego użytkownika.

Wszystkim tym systemom brakowało też zwinności. HRappka zwinność daje mi po dziś dzień, to jest szczególna cecha tego oprogramowania.

Kiedyś pracowałem jako pośrednik pracy,  teraz wykorzystuję system do działań marketingowych. I w każdej z tych sytuacji HRappka idealnie odpowiada na moje potrzeby.

Czyli można powiedzieć, że HRappka zaoszczędziła Twój czas?

Zdecydowane tak. Oszczędność czasu jest wielowymiarowa. Może zacznę od tego, że nawet gdyby mieć możliwość nieograniczonego czasu, to jednak praca w rękach ludzkich zawsze generuje jakiś błąd. Jakąś niedoskonałość. 

Kiedy automatyzujemy pewne procesy i wprowadzamy do środowiska pracy – dyscyplinuje to nas, pracowników i nie pozwala robić pewnych rzeczy z natury.

Oczywiście efekty tej pracy są odroczone w czasie. 

Widzę to, kiedy porównuję moją pracę teraz, 2 lata temu i na początku. 10 lat temu zatrudniałem pracowników, wyjeżdżając autem pod dany adres, z teczką pełną dokumentów i pieczątką. Dzisiaj to wszystko odbywa się w systemie – automatyzuje on większość procesów. Te operacje, które wprowadzam ręcznie, są przez HRappkę sprawdzane i od razu widzę powiadomienie, jeśli czegoś brakuje, coś się nie zgadza. 

Brzmi jak ogromna oszczędność czasu.

Oj tak. Wcześniej miałem wszystkie kontakty w książce adresowej, na skrzynce mailowej, ewentualnie na telefonie. Teraz wszystkie dane personalne przechowuję w HRappce. To jest moje domowe środowisko i tam mam punkt wyjścia do pracy zawodowej. Także ten czas pandemii bardzo dużo zweryfikował. Pokazał, że opieranie się o pewien system IT jest profilem bezpieczeństwa. Kiedy byliśmy wyizolowani, to nie mieliśmy szans na wiele operacji, do których byliśmy przyzyczajeni. A my jako Conture, we współpracy z HRappką byliśmy do tego przygotowani już dawno. To pokazuje jak wiele wymiarów i oblicz ma HRappka. 

Czy są w HRappce moduły szczególnie dla Ciebie przydatne?

HRappka ma wielopoziomowy wymiar i odpowiada na wiele naszych potrzeb. Oczywiście nadal widzimy możliwości rozwoju i moduły, których wciąż nam brakuje. Natomiast wszystko zaczyna się od rekrutacji.

Do naszej firmy tygodniowo wpada 100, a być może 150 CV. I my w ogóle nie odczuwamy żadnej dysfunkcji z tym związanej.

Kiedyś musieliśmy otworzyć 150 wiadomości mailowych, zobaczyć czy są załączniki, wydrukować CV lub skatalogować je. To dopiero było wyzwanie. 

Teraz zaznaczamy tylko status. Co więcej zsynchronizowaliśmy testy wiedzowe, ankietę pracowniczą, dane do kadrowych dokumentów. Zaznaczamy, które pola są wymagane, a które nie. Życie naprawdę stało się prostsze i wspanialsze. 

 I tutaj naturalnie najważniejsza jest oszczędność czasu. Co więcej, brak błędów, zwinność, możliwość zajrzenia do systemu w dzień czy w nocy. Biuro chodzi za mną zawsze, wystarczy mi login i hasło. To są rzeczy, które uznaję za przewagę HRappki nad konkurencją.

Zdecydowaliście się również na stworzenie worflow szytego na miarę w HRappce. Zastanawiam się, jak oceniasz rezultaty tej pracy?

To była długa i na początku ciężka praca, ale uwieńczona sukcesem. Po drodze wiele się działo. Pracę nad workflow zaczęliśmy dosłownie chwilę przed pierwszym wybuchem pandemii. Przyznam, że miałem obawy czy kontynuować prace, obawiałem się o finanse i przyszłość. Powiedziałem sobie jednak, że nawet jeśli nie wiem, co się wydarzy przez pandemię, to oprogramowanie zostanie na przyszłe lata.

Pierwsze kawałki workflow zaszytego w HRappce dostaliśmy pod  koniec maja, początek czerwca 2020 roku. 

Pamiętam doskonale to wdrożenie. Musieliśmy dużo pracować, wspólnie zmieniać, dyskutować. Ludzie nie lubią zmian, musiałem bronić HRappki i pomysłów na rozwój. 

Dzisiaj HRappka oczywiście broni się wspaniale. Najtrudniejszy był pierwszy krok. Ten czas współpracy bardzo dużo zmienił. Ta wygoda, transparentność, sposób przechowywania danych – kiedyś często jak odchodził pracownik, odchodziło jego know-how, część jego  pracy. Teraz wszystko zostaje z nami.

Kiedyś opieraliśmy opłaty wynagrodzeń o tabelki, które tworzyli nasi pracownicy.

Dzisiaj mamy HRappkę. Oczywiście system czy pracownik może popełnić błąd, natomiast są to raczej incydenty. Są tak sporadyczne, że nie warto nawet o nich wspominać. Wszystko działa, tak jak należy. Przy każdym problemie, czy wątpliwości mamy u Was bardzo szybkie centrum wsparcia i natychmiastowe reakcje. 

Nasuwa się myśl, że zmiany są zawsze pracochłonne, ale warto się rozwijać i inwestować.

Zdecydowanie warto i mam nadzieję, że coraz więcej firm zauważy, że warto poszukiwać nowych rozwiązań. Wiele lat pracuję w otoczeniu technologii i IT, od zawsze się nią interesuję i wiem, że jest niezbędnym elementem w pracy zawodowej. 

Ogranicza nas tylko czas i myślę, że on jest jakimś takim decydującym głosem. 

Oprócz tego ważny jest pierwszy krok, odwaga i pozbycie się przyzwyczajeń. 

Ryzyko jest nieuniknione, bo to jest pierwszy krok do rozwoju. Chcieć, odważyć się i spróbować. 

Twoja historia z HRappką jest bardzo inspirująca i motywująca.

HRappka jest w moim portfelu nieprzypadkowo, jestem dumny, że mogę być klientem HRappki i razem z Wami uczestniczyć w jej rozwoju. Tak było kiedyś i tak jest teraz. I to mnie napawa radością, że mam swoją cegiełkę w tym wszystkim i wiem, że mam coś, czego inni nie mają. To mi daje dużą przewagę nad konkurencją. 

Duże słowa uznania i podziękowania dla Was, bo tworzycie dobrą rzecz, jesteście świetną grupą ludzi i chce się z Wami pracować.

Patryk Mordel

Patryk Mordel

CEO w Conture – Agencja content marketingu i copywritingu